Dawaj, dawaj nie przestawaj!
Tygodnie lecą jak szalone, październik coraz to bliżej a realizacja planów wakacyjnych jak na razie w szczerym polu. Trzeba będzie się sprężyć i podwoić obroty ale niestety brak czasu potrafi być frustrujący. Póki co jestem dobrej myśli “dawaj, dawaj nie przestawaj!
) W środę kolejna sesja
mam nadzieję, że będę mógł zrobić kilka fotek bo na dzień dzisiejszy to mam wielkie zaległości jeśli chodzi o zdjęcia ( te które chciałbym robić)

tak dla odmiany

mam nadzieje, że sobie poużywam z pozytywnym finałem… ![]()
(Karo na pewno nie chcesz ?
) )

o bleee 6×4.5, format tzw. polsrodka
eee nie jest tak źle w pracy mam 6×6 wiec nie narzekam
jak gardzi mammamiją! hańba Ci!
ja tam lubię swój “złomik” i fotografuje tym co mam w zanadrzu, chociaż z niecierpliwością czekam na EOSa Ds Mark III który ma się pojawić niebawem w pracy ;o)
tobie też wakacje przed nosem uciekły?
nom niestety
) miałem nadzieje na lepszą pogodę w weekendy ale jakoś nie wyszło
a na studia 8 października więc jeszcze tydzień kolejnego miesiąca spędzę w pracy
czesc Misiaczku
przyszlam sobie do Ciebie
hejo
dobre lody
Somehow i missed the point. Probably lost in translation
Anyway … nice blog to visit.
cheers, Documentarist.